Wiele osób mających już jednego psa decyduje się na drugiego (w tym ja). Jednak trzeba pamiętać właśnie o tym pierwszym psiaku, który cały czas był sam i miał nas tylko dla siebie a tu nagle pojawia się drugi. Mało, że będzie za nim dreptał krok w krok, to jeszcze przyjdzie mu się z nim podzielić zabawkami, ulubionym miejscem, no i przede wszystkim nami. Dla psa rezydenta to bardzo trudna sytuacja i musimy go w tym wspierać.
Przede wszystkim zapoznając psiaki ze sobą zróbmy to na otwartej przestrzeni, na obcym terenie lub przynajmniej w ogrodzie. Nie wprowadzajmy nowego psa do domu kiedy jest tam rezydent bo może się pojawiać z jego strony obrona terenu i zasobów. Psy podczas spaceru powinny być spokojne, nagradzamy pożądane zachowania. Wtedy, dopiero kiedy wszystko jest ok, możemy zabrać oba pieski do domu.
Jeśli jakiś przedmiot w domu powoduje konflikt między nimi to najlepiej go usunąć (w miarę możliwości oczywiście). Jeśli jednemu dajemy gryzak, mate do lizania itp. to drugiemu też. Nie oszczędzajmy na chwaleniu i nagradzaniu KAŻDEGO z piesków, który wykazuje pozytywne, spokojne i towarzyskie zachowania. Oba muszą czuć się zauważane i kochane przez opiekuna w równym stopniu. Jeśli będziemy dbać o zaspokojenie potrzeb tylko jednego z nich to problemy są gwarantowane!
Jedno jest pewne- jeśli chcesz mieć drugiego psa to musisz mieć bardzo pojemne serducho, ale też dużo cierpliwości. Jest w tym sporo słodyczy, ale też wiele momentów wystawiających nasze nerwy na test. Dlatego oprócz dbania o pieski warto też zadbać o chwilkę dla siebie.
Powodzenia
